Obozy młodzieżowe

Obozy wakacyjne są czymś niezwykle istotnym dla funkcjonowania młodego człowieka, czy to dziecka, czy też osoby z kategorii „młodzież” (której przecież pod żadnym względem dzieckiem nazywać nie można). Rodzice często miewają mniejsze lub większe problemy z wysyłaniem swoich dzieci na obozy, są pełni obaw gdy mają oddać swoją ukochaną, wypieszczoną i wychuchaną dziatwę pod opiekę innych. Jak wskazują badania – niepotrzebnie. Dzieci jeżdżące na obozy mają (w sposób istotny statystycznie) większą łatwość nawiązywania kontaktów z innymi dziećmi, czują się pewniej w grupie i lepiej w niej funkcjonują, m.in. dużo rzadziej są przez grupy rówieśnicze postrzegane jako – używając właśnie dziecięcego czy młodzieżowego slangu – „przynieś, podaj, pozamiataj”. Oczywiście wiele zależy od tego, na jaki obóz dziecko wyślemy, jacy będą opiekunowie itd., tu chyba najlepiej sprawdza się wciąż instytucja polecenia, a więc stosunkowo najłatwiej byłoby nam wysłać dzieci na obozy, na których już ktoś z bliższych lub dalszych znajomych (oraz ich dzieci oczywiście) był. To naturalny proces selekcji i nic mu z naukowego punktu widzenia zarzucić nie można. Wysyłamy dzieci na obozy, o których ktoś bliski nam już mówił i które ktoś bliski nam polecił. A do samej idei wysyłania na obozy (po przeczytaniu niniejszego tekstu) przekonywać chyba nikogo już nie trzeba.



Relatywne: Inne: Zobacz też: http://www.poradniki.zgora.pl

Opinie i komentarze