Praca w handlu

Kryzys gospodarczy rozlał się na cały świat. Na nic zdały się zaklęcia naszych władz – do nas też dotarł, a końca jego nie widać. Produkcja przemysłowa spada, ponieważ nasza gospodarka ściśle jest powiązana ze światową. Szczególnie jeżeli U naszego zachodniego sąsiada, Niemiec jest zadyszka w produkcji, to u nas jest już koklusz, że użyję tej medycznej metafory. Ze spadkiem produkcji następuje redukcja zatrudnienia i coraz więcej osób szuka innego zajęcia po redukcji etatów w dotychczasowym zakładzie. Korzystają z tego inne firmy, dając ogłoszenia w prasie i internecie oferując pracę dorywczą.

Co zazwyczaj kryje się pod tym zlepkiem słów?  Przeanalizowałem jedną z ofert agencji pośrednictwa pracy, której specjalizacją jest właśnie praca dodatkowa – dokładniej była to oferta pracy dodatkowej w markecie budowlanym. Po rozmowie telefonicznej z przyszłym pracodawcą, dowiedziałem się, że chodzi o proste zajęcie, polegające na układaniu towaru na półkach w hipermarkecie. Niby prosta praca, ale są pewne wymagania, ponieważ markety podpisują umowy z dostawcami produktów na specyficzne usytuowanie danego towaru. Najbardziej prestiżowe miejsca, to te blisko wejścia i na wysokości oczu potencjalnego klienta. Za takie umiejscowienie, sklep pobiera dodatkową gażę (czytaj upust w cenie kupowanego u producenta towaru). Jest to nagminna praktyka i obydwie strony zgadzają się na nią. Dlatego taki dorywczy pracownik dostaje jak gdyby scenariusz, grafik, jakie towary mają się znaleźć na prestiżowych miejscach, a jakie mogą być upchane gdzieś dalej. Nie trzeba chyba w tym miejscu dodawać, że takie zajęcie wymaga co nieco tężyzny fizycznej. Osoby o drobnej posturze i słabych mięśniach, nie powinny podejmować się tego zajęcia. Chociaż czasami pozory mylą i potężni mężczyźni po przeniesieniu kilku worków z cementem dają za wygraną. Dobrze jest więc znać swoje możliwości przed podjęciem takiej pracy.



Relatywne: Inne: Zobacz też: http://www.poradniki.zgora.pl

Opinie i komentarze