Własna firma i jej mechanizmy

Tak się zastanawiam nad istotą mojej pracy, nad mechanizmem mojej firmy – bo pomimo tego ze jestem prezesem i dyrektorem w jednej osobie 😉 muszę przyznać że jest to naprawdę ryzykowne – to znaczy mam na myśli to, że nie mam tak jak osoba zatrudniona na etat, która sobie przychodzi do pracy, odsiedzi swoje 8 godzin i idzie do domu i całą resztę ma w głębokim poważaniu. Oczywiście o dobrą fuchę też trudno bo ogłoszenia w internecie tych ciekawych którymi mógłbym się zainteresować nie ma za wiele, ale nieważne. Nie o tym chciałem pisać. Chodzi mi o to, że ja muszę z miesiąca na miesiąc walczyć i martwić się o to, czy będę miał fundusze na życie, bo mi nikt nie daje, jeżeli sam sobie nie wykombinuje to niestety nie będę miał za co żyć – taka jest smutna prawda. Jeszcze dochodzi do tego użerania się z tą całą biurokracją – to jest niepoważne, żebym ja co 3 miesiące musiał oddawać tym pasożytom prawie 10 tys. zł. I żebym jeszcze potem coś z tego miał? Ze służbą zdrowia wiadomo jak jest, a emerytura? Jeżeli tak owej dożyję to raczej jest to jałmużna a nie nagroda za to że płaciłem ciężką kasę za swoją prace tym darmozjadom, moze czas rozejrzec sie i przegladac jakies oferty pracy i zmienic te mechanizmy.



Relatywne: Inne: Zobacz też: http://www.poradniki.zgora.pl

Opinie i komentarze